Piłki na wielkich turniejach w XXI wieku – część I

Kibice na całym świecie z niecierpliwością oczekują największych piłkarskich turniejów, jakimi są mistrzostwa Europy i mistrzostwa świata. Zarówno pierwsze, jak i drugie rozgrywki odbywają się co cztery lata. Można powiedzieć, że każdy rok oznaczony parzystą liczbą wiąże się z wielką piłkarską imprezą, bowiem mistrzostwa globu i Starego Kontynentu się ze sobą przeplatają. W XXI wieku rozegrano dotychczas pięć mundiali i cztery turnieje o mistrzostwo Europy. Na każdym grano inną piłką. W części pierwszej przyjrzymy się bliżej piłkom z pierwszej dekady tego stulecia.

Azjatyckie piłki Adidas Fevernova

Pierwszym wielkim turniejem w XXI wieku były mistrzostwa świata rozgrywane w Korei Południowej i Japonii. Adidas, który od lat przygotowuje piłki do piłki nożnej na wielkie turnieje, dla rozgrywek w Azji stworzył Fevernovą. Do tego czasu wszystkie piłki miały podobne wzornictwo (model Tango), jednak niemieccy projektanci zainspirowani azjatycką kulturą przygotowali futbolówkę z motywem przypominającym płomień ognia. Wykonana została z jedenastu warstw pianki, co miało zapewniać jej możliwość lotu z prędkością 130 km/h. Piłkarze natomiast skarżyli się, że jest zbyt lekka i zbacza z obranego kursu. Na turnieju w Azji najlepiej radził sobie z nią Brazylijczyk Ronaldo, który zdobył osiem bramek. Dla Polaków po jednej bramce zdobyli Emmanuel Olisadebe, Paweł Kryszałowicz i Marcin Żewłakow.

Magiczna Roteiro

Wielkim przełomem technologicznym okazała się piłka przygotowana na portugalski czempionat Starego Kontynentu. Wzornictwo Roteiro, od nazwy pamiętników Vasco da Gamy, miało przypominać siatkę kartograficzną świata. Jednak nie to było najważniejsze. Po raz pierwszy łaty nie były szyte, lecz zgrzewane w bardzo wysokich temperaturach. Piłkarze wielu reprezentacji narzekali, że piłka jest dobra do gry krótkimi podaniami, jednak długie zagrania są bardzo niecelne. Na portugalskich boiskach najwięcej bramek (pięć) zdobył nią czeski napastnik Milan Baros.

Niemcy z kolejną nowością

Podczas mistrzostw świata w 2006 roku w Niemczech Adidas zaprezentował kolejną nowość. Po raz pierwszy zrezygnowano z 32 łat, co do tej pory było standardem, na rzecz 14 paneli o różnym kształcie. “Duch drużyny” – Teamgeist – miał być dzięki temu całkowicie wodoodporny i jeszcze bardziej okrągły. Najlepszym strzelcem na niemieckich boiskach okazał się Miroslav Klose, który zdobył pięć bramek. Wśród Polaków najlepiej spisał się Bartosz Bosacki – zanotował dwa trafienia.

Znów srebrna piłka

W 2008 roku na mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii mecze rozgrywane były srebrną piłką Europass. Podobnie jak Teamgeist stworzona została z 14 paneli, jednak jej powierzchnia była dodatkowo delikatnie chropowata (gęsia skórka). To miało sprawić, że bramkarzom będzie ją łatwiej chwytać, a piłkarzom lepiej kontrolować. Najlepiej z Europassem radził sobie Hiszpan David Villa, zdobywca czterech bramek. Debiutujący w mistrzostwach Europy Polacy tylko raz pokonali bramkarza rywali – dokonał tego Roger Guerreiro.

Krytykowana Jabulani

“Świętować” – to w języku zulu oznacza słowo, od którego swoją nazwę wzięła piłka stworzona na turniej w 2010 roku. Producenci twierdzili, że to bardzo precyzyjna, a także najbardziej okrągła piłka w historii futbolu. Składała się już tylko z ośmiu zgrzewanych paneli, pomalowanych w jedenaście barw symbolizujących liczbę języków w RPA i zawodników na boisku.

Piłkarze nie szczędzili jej jednak słów krytyki, a gra nią na pewno nie była dla nich świętem. Bramkarze twierdzili także, że Jabulani jest bardzo nieprzewidywalna i łatwo zmienia tor lotu, utrudniając interwencje. Piłka ta różnie zachowywała się w odmiennych warunkach atmosferycznych. Na pocieszenie można powiedzieć, że być może dzięki temu padały tak piękne bramki jak Siphiwe Tshabalali czy Giovanniego van Bronckhorsta. Czterech piłkarzy na tym turnieju zdobyło po pięć bramek: Thomas Mueller, David Villa, Wesley Snijder i Diego Forlan.